"Żyjemy a dopóki żyjemy wszystko jest możliwe".- Roz

niedziela, 21 marca 2021

Rocznica

 Jutro będzie rok jak zmarła moja Mama. Trudny rok, bo tęsknię mimo że życie toczy się dalej. Mam jeszcze Tatę o którego muszę dbać i te moje kochane skunsy nastoletnie, które ostatnio sprawiają że siwych włosów coraz więcej. 

Oprócz tego że staram się jak mogę zadbać o moją rodzinkę, to nadal dbam o siebie. Morsuje, pływam, uczę się norweskiego, robię specjalizację, skończyłam kurs leczenia ran, pracuję, bawię się na tyle na ile można w tych trudnych czasach i marzę żeby się ta pandemia się skończyła. 


poniedziałek, 18 stycznia 2021

Obrona

 Dziś zakończył się mój kolejny etap w życiu, obroniłam egzamin dyplomowy na studiach licencjackich z położnictwa. Teraz chwilowa przerwa, bo finansowo nie dam rady. Mam nadzieję że chwilowa 🙄.

Oczywiście w międzyczasie robię specjalizację. Nie może być próżni w moim życiu. 

No i praca zawodowa, ostatnio jest źle, bo jest nas za mało. Co rodzi flustracje i jest powodem nerwów, bo o pomyłkę nie trudno. A niestety w moim fachu to można pomylić się czasami tylko raz. Niestety sytuacja szybko się nie zmieni, do pracy nie ma chętnych, na jedną położną lub pielęgniarkę przypada średnio 12-15 pacjentek.  Pacjentki w stanie różnym, od tych wymagających tylko kontroli do takich które trzeba karmić, przewijać i pilnować na każdym kroku. Jest źle.  Oby nie było gorzej.

Niedługo mam nadzieję na urlop i wyjazd w góry. Oby  kwarantanna narodowa pozwoliła na chwilę relaksu.

poniedziałek, 11 stycznia 2021

Egzaminy

 Zdałam ostatnie egzaminy zawodowe na studiach, została tylko obrona pracy i skończę licencjat. W międzyczasie zdaję egzaminy że specjalizacji położniczo-ginekologicznej. Żałuję że nie mogę onkologicznej, ale ta jest zarezerwowana tylko dla pielęgniarek.  No nic , trudno, może jeszcze kiedyś zrobię studia pielęgniarskie. Jedyne co mnie ogranicza to finanse, wszystko jest strasznie drogie jak na moje możliwości finansowe. 

Zaszczepiłam się przeciw COVID, mimo obaw bo po szczepieniu na grypę po którym miałam silną reakcję alergiczną, to tym razem obeszło się bez atrakcji. Lekki ból ramienia i takie uczucie rozbicia po szczepieniu, które przeszło po kilku godzinach i to wszystko. Czekam na drugie szczepienie i na to kiedy będzie mógł się zaszczepić mój tato. 

Życzę wszystkim zdrowia w tych trudnych czasach, czasami wydaje mi się że to wszystko to zły sen, mam nadzieję że wrócimy szybko do normalności.