"Żyjemy a dopóki żyjemy wszystko jest możliwe".- Roz

poniedziałek, 25 lipca 2016

Krem

Wtarcie sobie kremu w oko który miałam wetrzeć w plecy chroniąc się przed poparzeniem z tytułu antybiotykoterapii to nie był dobry pomysł.
Chociaż ból mniejszy niż wtedy gdy podrapałam się w pewną część ciała dłonią którą pół godziny wcześniej kroiłam papryczkę chilli.
Tak że ten.
Boli.

czwartek, 21 lipca 2016

Praca

Na tą chwilę nie chcą mnie na położnictwie.
Do wyboru miałam Gastroenterologię dziecięcą, ginekologię onkologiczną lub sale operacyjną położniczo - ginekologiczną.
Bylam umówiona na gastroenterologii i idąc tam zadzwoniła Pani Naczelna która proponowała salę operacyjną i mówi :
Co się Futrzak będziesz długo zastanawiać, choć do nas będzie fajowo!
I Futrzak zakręcił pod szpitalem z gastroentero i pojechał w kierunku swojego aktualnego przeznaczenia.
Pracę zaczynam od 1 sierpnia, będę instrumentariuszką.
Bliżej zimnej stali chirurgicznej.
Ale będę szeptać leżącym do cięcia cesarskiego : Pamiętaj karm piersią!
:))))
Cieszę się:)

środa, 20 lipca 2016

Ciężki dzień

Ja wiem, tych ciężkich dni to już naliczyłabym z 100000
albo więcej.
Ale podejmowanie decyzji ostatnio to nie najlepsze moje zajęcie.
Tym bardziej że zdrowotnie i kondycyjnie -( mimo że nie wyglądam) to jest dolina.
A jutro z samego rana czeka mnie trudna rozmowa w sprawie pracy - bo w jednym miejscu mam czekać, a w drugim mam od ręki pracę, ale z tego co wiem warunki nieatrakcyjne.
Tak że. no.
Ciężko.