"Żyjemy a dopóki żyjemy wszystko jest możliwe".- Roz

niedziela, 1 marca 2015

Warszawa i szkolenie

Pojechałam.
Było to kolejne w moim życiu ważne doświadczenie.
Zostałam niesamowicie ugoszczona, za co z całego mojego serca dziękuję!
Pyszne jedzenie, przemiłe towarzystwo, ciepło domowego ogniska, subtelny dowcip, dobre rozmowy ,wygodny dom i rewelacyjne schody, żałuję że z nadmiaru wrażeń i emocji nie zrobiłam zdjęcia!

Szkolenie - cóż.
Nie tego się spodziewałam po szkoleniu z Seksualności.
Seksualność- a tu tymczasem brak słowa seks.
Brak oksytocyny.
Brak gry wstępnej.
Brak tematu.
Kilku rzeczy nowych się dowiedziałam.
Albo upewniłam w tej mojej wiedzy.
Wiem również że muszę poszukać w sobie tej mojej " kobiety".
ale niedosyt jest.

Byłam na koncercie Ewy Bem.
Cudowna kobieta pełna emocji i seksapilu.
Moim zdaniem koncert mógłby trwać jeszcze z godzinę.
a może jeszcze z dwie?


wtorek, 24 lutego 2015

Końkurs

Skoro ta o najdłuższych znanych mi nogach i cientym języku mogła zrobić konkurs to co mi tam, ja sobie tez zrobię.
Zasady konkursu są proste.Albo trudne.
Nagrody są niespodzianką, chyba że zmienię zdanie.

Poproszę o taką historię co bym się uśmiała.
aLusia powinna być wyłączona z konkursu bo z reguły rżę na każdą jej opowiedzianą historię, ale co mi tam, niech tez sobie weźmie udział.
Tajnych obserwatorów (z wyłączeniem trolololi ) również zapraszam do zabawy.
Konkurs zakończę w najbliższej przyszłości czyli po powrocie ze Stolicy.




niedziela, 22 lutego 2015

mania

Mam dziwny zwyczaj, jak uprę się na coś, to potrafię jeść to kilka dni z rzędu.
Była faza na kasze, teraz jest na makaron. 
W bardzo prostej odsłonie : z papryczką chili, czosnkiem i parmezanem.
Do tego sok z buraka z pomarańczą.
Pycha!