"Żyjemy a dopóki żyjemy wszystko jest możliwe".- Roz

poniedziałek, 1 września 2014

praca, deszcz i rower

Początek roku szkolnego niszczy finansowo.
Urwałam się z "pracy" w celu zakupów najpotrzebniejszych rzeczy których do tej pory nie kupiliśmy.
Stres zabiłam podczas jazdy rowerem, jedyne 6 km , w deszczu.
A na koniec Ewelina namówiła mnie na kąpiel w jeziorze.
Woda cieplejsza niż by się wydawało.


A wczoraj kisiłam buraki.
A dziś robię Kimchi.


niedziela, 31 sierpnia 2014

odwołali targ śniadaniowy, pozostał rower




było i będzie

Wczoraj ( dziś) było ognisko.
Z Żonami, ich mężami, sąsiadami i takimi co spoglądali zza płotu.
Z kiełbaskami, smalcem domowej roboty, ogórkami małosolnymi , pomidorami z ogródka i ogórkami i z ciastem ze śliwką.
I pieczoną na ognisku gruszką.
Dzieci piekły ciastka nad ogniskiem i ogórki( nie polecam)
I z kotem, którego męczyły wszystkie dzieci ,ale chyba był zadowolony bo nie uciekł.
A jutro ,(dziś) jedziemy rowerami na Targ Śniadaniowy.
Bierzemy udział, ( ja i Ewelina) w warsztatach sponsorowanych przez firmę Zelmer- będziemy robić pizze na patelni.
Ciekawe co z tego wyjdzie:)