"Żyjemy a dopóki żyjemy wszystko jest możliwe".- Roz

środa, 15 kwietnia 2020

Życie w czasach zarazy

Szkoła, również moja, nie funkcjonuje.
Ale i tak nie nam sił pisać pracy licencjackiej.  Próbuje się zmusić.  Może do końca maja mi się uda.
W pracy jeszcze zaraza nas nie dopadła.

czwartek, 26 marca 2020

Trzeba teraz zacząć od nowa

Dziś o 13 był pogrzeb mojej Mamy. Kameralny przez epidemie ale to nawet i dobrze bo ja i nikt z nas nigdy nie lubił tłumów cmentarnych.
Teraz jest źle, wiem że jeszcze długo będzie ale powoli trzeba wrócić do rzeczywistości.
A Mama zawsze będzie w naszym sercu. No i oprócz tego jestem genetycznie połową jej.

wtorek, 3 marca 2020

Mama się mi popsuła

Tydzień w śpiączce, decyzja o hospicjum, nagła zmiana planów w szpitalu, powrót do domu.
Ciężko jest gdy choruje ktoś bliski. Strasznie duże koszty psychiczne, fizyczne i materialne. Damy sobie radę, ale narazie nie ogarniam nic innego niż tylko pomoc przy wstaniu, siadaniu,podaniu leków, inchalacje, respirator, rechabilitacja, śniadanie, obiad, kolacja.
Obiecałam sobie jutro chwilę na pisanie pracy licencjackiej. Oby były siły i czas.