"Żyjemy a dopóki żyjemy wszystko jest możliwe".- Roz
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą palcem po mapie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą palcem po mapie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 kwietnia 2016

KontenerART

Dziś wielkie otwarcie sezonu w KontenerART
Jest to miejsce które służy do rozrywki, sztuki, spotkań i innych inicjatyw.
Z okazji tego wydarzenia zagrał zespół w którym gra mój znajomy - SUPERHALO.
Pojechałam rowerem, wieczorna przejażdżka pustymi ścieżkami rowerowymi- niesamowita:)





SUPERHALO

piątek, 17 lipca 2015

Urlop

Jutro idę na spacer ziołowy nad Wartą.
Później miała jechać na Festiwal w Jarocinie, ale nie jadę.
W niedzielę na Festiwal Jeździecki Baborówko.
A w poniedziałek odbieram rower z serwisu!
Cudownie!

sobota, 4 lipca 2015

jest cudownie

Gorąco.
Rowerem zrobiłam 17 km.
Wróciłam załamana, coś mi cały czas stukało i do tego zgrzytało.
Umyłam rower, nasmarowałam i przeszło!
Umiem naprawiać rowery!



poniedziałek, 15 czerwca 2015

zagadka bez nagród

Kto zgadnie co będę prawdopodobnie robić w przyszły weekend?
Już się cieszę na samą myśl.
Podpowiem, jeżdżę tam prawie co roku o tej porze.

wtorek, 19 maja 2015

Szukam pracy

Jak się człowiek nawysyła te CV to się okaże później  że musi zmienić nr telefonu.
I wysyła od nowa.


Jutro w ramach organizowania sobie życia chwilowo bez pracy - idę do RCKiK oddać trochę cennej krwi.
O ile mnie nie wyrzucą ze względu na złe wyniki.
a później do Izb pielęgniarskich, muszę niestety od nowa zacząć procedurę zbierania dokumentów.


a wieczorem wraca córka z zielonej szkoły.


I tak minie dzień.

wtorek, 2 grudnia 2014

Cudowny dzień

Dziś imieninowo -urodzinowa impreza w Toruniu:)
Cudownie było:)
Cudowne prezenty dostałam:)
Nawet pani konduktor się zlitowała nad solenizantką
 i policzyła o kilka zł mniej.
Akumulatory naładowane:)))








sobota, 15 listopada 2014

Jadę sobie

wyjechali na weekend wszyscy nasi podopieczni :PPP
No to ja też wyjeżdżam na noc do innego miasta.
Tylko 30 km, ale przygoda będzie:P
I whisky:D

wtorek, 26 sierpnia 2014

jak to jest

Jak ojciec dzieciom, chce zażyć wolności i poczuć się jak bezdzietny to raczej uchodzi mu to płazem
A gdybym ja, nagle dziś postanowiła wyruszyć w podróż dookoła świata, pewnie uznana zostałabym za wyrodną, pozbawioną sumienia matkę.
Sukę normalnie.
A ja dziś wyruszam w podróż w nieznane.
W myślach....

piątek, 15 sierpnia 2014

Festiwal Dobrego Smaku

Super dzień.
Pojechałam z Żoną i naszymi dziećmi na Poznański Festiwal Dobrego smaku.
Degustowaliśmy - sery, miód, piwo,chipsy z warzyw i owoców.
Piekliśmy chleb i robiliśmy kwiaty z bibuły.
Objedliśmy się flaczków z Międzychodu.
Porozmawialiśmy z super ciekawymi ludźmi.
Polecam- "Pod Lipą" super zakręceni ludzie , para prowadząca gospodarstwo agroturystyczne  i wypiekające chleb.
A cały festiwal przecudnych produktów regionalnych i świetnego klimatu.
















niedziela, 20 lipca 2014

dlaczego weekendy som takie krótkie?

Słuchaliśmy jak pachnie alkohol.
Gadałyśmy do rana.
Pędziłyśmy autem.
Słowo położna - nabrało kolejnego znaczenia : P
Mocherki zaskoczyły pozytywnie:P
Plastikowe krzesełka okazały się niebezpieczne.
Osy również.
A jedzenie było rewelacyjne.
Teqilla również , szczególnie pyszna tej nocy.
Tylko przepraszam, że nie upilnowauam stou.
Kolejnym razem przewidzem deszcz!



piątek, 4 lipca 2014

jeszcze będzie normalnie

Jestem, żyję, pracuję, cieszę się dziećmi.
A jednocześnie tęsknie za Holandią.
Za pracą- która chociaż ciężka czasami fizycznie to dająca pewny zysk.
Za ludźmi - którzy są niby  z innej planety, ale można znaleźć kogoś, z kim można by było konie kraść.
Za jednym takim, który uprzyjemniał mi czas po pracy.
Za widokiem rzeki i trasą turystyczną.
Za sklepem, w którym ekspedientki się do mnie śmiały, jak tylko mnie widziały.
Za bałaganem, marudzeniem, brudnymi naczyniami.
Za disco polo na każdym kroku.
Za barem, w którym szalałam zupełnie jak bym miała dwadzieścia lat.
Za niespodziewanymi gośćmi.
Za marudzącym i krzyczącym szefem.
Wychodzi na to, że szybko się przyzwyczajam, wystarczyło dziewięć miesięcy.






niedziela, 29 czerwca 2014

o przygoda

zamówiłam auto już dwa tygodnie temu.
zaznaczając że koniecznie ma być to kombi.
Bagaży miałam sporo i jeszcze kwiatek dla mamy.
pan potwierdził, więc spokojnie czekałam.
przyjechało auto, osobowe, z tycim bagażnikiem.
napakowane bagażami współtowarzyszy do granic możliwości.
zabrakło mi słów.
zamknęłam kolesiowi drzwi przed nosem po słowach że przecież mogę bagaże trzymać na kolanach.
przez 1000 km dwie duże torby, dwie siaty z biedronki, róże i storczyka.
wyobrażacie sobie?

o godzinie 20 załatwiła mi koleżanka inny transport.  Jej znajomego niby, który okazał się nieznajomym. ale to za długa historia.
zadzwonił ten znajomy nieznajomy , mówiąc że w nocy mam jechać z nim do jego mieszkania, tam się prześpimy i o 4 rano ruszymy do kraju.
ciekawe co nie?
pojechałam z nim, żyję.
droga ciekawa, kolega również, szkoda że tak dużo młodszy.
zgrzyt pod Poznaniem, kiedy chciał wysadzić mnie na stacji na autostradzie- jechał z przyczepką i nie mógł do mnie dojechać, bo nie miał wykupionego viatoila.
tak zaczęłam na niego wrzeszczeć, że w końcu go kupił i dalej już bez przygód.
jestem w domu i nie wiem
kiedy odeśpię.

sobota, 5 kwietnia 2014

Coś tam

Znowu wolne.
Niech mnie chuda gęś kopnie.
Dziś spacer był i drobne zakupy spożywcze.
Bakłażana kupiłam, piękny patrzył na mnie, nie mogłam się pohamować.
A teraz szykuję się na domowe urodziny.
Sąsiadka kończy 20 lat.
Mogłabybyć moją córką.
Miłego wieczoru!

czwartek, 3 października 2013

jadę albo nie jadę, jeszcze tego nie wiem, napisałam na zapas

Może jadę już busem
a może nie
ale
jak nie jadę to wam napiszę
a jak jadę to też napiszę
tylko później :D
spakowałam koronkowe gacie w rozmiarze xxxl
jak by mieli mnie sprzedać do Holenderskiego burdelu,
i trzy pary dresowych spodni gdyby się okazało że, pracuję tak jak było zapowiedziane.
spakowałam Ćmiki, które i tak nie wystarczą na cały pobyt, tyle ostatnio mam stresów.
Ominą mnie urodziny Eweliny,
I parę innych sytuacji.
Może.



poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Za krótko

Wróciłam.
Było fajnie i wesoło.
A Lazania pyszna:)

Przeżyłyśmy z Miśką podróż pociągiem w klasie "O"
Miałyśmy ekskluzywne miejsca na podłodze pod drzwiami toalety.
Polecam.

Z dworca odebrała nas sama Ciocia Pani Prezes Michalina.
a co jej serdecznie dziękuję:)


W domu wkurw na dzień dobry.
szanowna su...pfu, sekretareczka żonka mojego Ex męża obcięła loki mojego Olafa.
Bez mojej wiedzy.
To potrafi.
Jeszcze Eweli powiedziała, że na wakacje ma zabrać te buty Bartka co jej kupiłam.
Łaskawie mogła by kupić jak tak się martwi, o wizerunek moich dzieci.