"Żyjemy a dopóki żyjemy wszystko jest możliwe".- Roz
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leń. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 maja 2015

Odpocznę

Mówiłam sobie, po komunii odpocznę.
taaaaaaak.
Na pewno.
Dzieci nie pojechały nad morze bo mały bratanek miał chwilową niedyspozycję.
No to do szkoły a ja do pracy.
 Po pracy znowu kościół, bo biały tydzień, oczywiście rowerem bo szczęśliwy posiadacz nowego sprzętu, musiał pochwalić się kolegom.
Z odkryć - wożenie alby w plecaku nie służy jej za bardzo- lekko się  wygniotła ( tak sobie wmawiałam że lekko)
Później - przypomniało się Panience że ona NATYCHMIAST MUSI MIEĆ TRAPERY! bo w piątek biwak harcerski.
No i tak usiadłam teraz i stwierdzam że nie mam mocy.
I że chyba jestem zmęczona.
A jakoś muszę przetrwać do piątku.

niedziela, 9 listopada 2014

Co jest ważnejsze

Moja Pierwsza Żona nie pojedzie dzisiaj z nami na przejażdżkę rowerową.
W przyszły piątek wybieram się na koncert z Drugą Żoną - Pierwsza nie idzie, mimo tego że bilety ma za darmo.
Dlaczego?
Bo ma obowiązki - musi posprzątać dom, ugotować obiad, zająć się dziećmi ( dzieci w wieku 11 i 8 lat).
Spotykamy się dwa razy w tygodniu. Mieszkamy 400 metrów od siebie. Usłyszałam, od niej że za często wychodzi do mnie - bo jak wróciła wieczorem, to jej syn płakał że jest głodny i do tego nie był wykąpany.
Hm, w wieku ośmiu lat to chyba idzie otworzyć lodówkę i wyjąć z niej coś do jedzenia?
Jak się dziecko nie umyje raz na tydzień, to chyba z tego powodu nic mu się nie stanie?

Tak sobie myślę jak to jest?
Czy ja jestem nienormalna, bo zamiast sprzątać i gotować obiady na tydzień, wolę poczytać dobrą książkę, wyjechać z dziećmi na wycieczkę, pójść na spacer lub do kina?
Czy to u mnie jest problem, że mój 9- letni syn ogarnia sam sobie jedzenie - nie powiem, lubię mu szykować super kolacje i obiady, ale jak mi się nie chce lub wychodzę, to doskonale daje sobie radę sam?

Co jest w życiu ważniejsze, moje dobre samopoczucie,
 czy to żeby wszyscy naokoło byli zadowoleni ?
Moim zdaniem ( bardzo egoistycznym) najważniejsza w moim życiu jestem JA.
ale może się mylę, może powinnam bardziej się starać, sprzątać częściej, być perfekcyjną panią domu, z ciepłym obiadem i uprasowanymi firankami? (nie mam firan, bo trzeba prasować a nie lubię)

Wczoraj pojechałam z moją Drugą Żoną rowerami po okolicy, było super, pojechałyśmy same , bez dzieci, totalne oderwanie od rzeczywistości. I taki odpoczynek psychiczny, mimo zmęczenia fizycznego, że wróciłam do domu z uśmiechem na twarzy.

Ale mi było dobrze:)

A jak mi dobrze to chyba innym przy mnie też:)



czwartek, 29 maja 2014

spać

Spać.
Nic mi się nie chce tylko bym spała i spała.
Efekt uboczny urlopu.
Szkoda że nie idzie wyspać się na zapas.

****

Pozbyłam się zęba. teraz boli.
Ból nie do ogarnięcia. Masakra.

środa, 28 maja 2014

urlop

dzisiejszy dzień na urlopie zaczynam od.. pójścia do łóżka.
Pada, jest brzydko, nic mi się nie chce.
Odwiozłam dzieci do szkoły i mimo wielu planów na dziś, chyba postąpię zgodnie z przysłowiem : co masz zrobić dziś, zrób jutro będziesz mieć jeden dzień wolny:)))
Tylko  za dwie godziny muszę jechać z Olkiem na basen...

torebka jak jeszcze ktoś nie widział.




niedziela, 12 stycznia 2014

Żyjemy

Niedziela leniwie przeciekła przez palce.
Obejrzałam film katastroficzny ktory był tak kiepski, że już nie pamietam tytułu.
Nic innego nie moge obejrzeć, bo jak na złość nie chce mi działać żadna strona z filmami.
Chyba że polecicie coś fajnego co jest na you tubie.
I koniecznie z lektorem, ne mam checi na literki.
To co jakieś pomysły,?

niedziela, 20 października 2013

Leń

Lenie sie w niedziele.
Spacer był.
Obiad był.
Placka bym dobrego zjadła.
Zdjecia ogladam.
Lenię się.

sobota, 14 września 2013

niedziela, 18 sierpnia 2013

dziki zwierz

Zagotowałam samochód.
Dobrze że wiem gdzie dolewa się płyn chłodniczy.
Po za tym mam dziś takiego lenia, że leżę, oglądam i czytam.
No jeszcze zrobiłam obiad.
A teraz sobie przypomniałam że, od rana nie wypiłam nawet jednej szklanki wody.
Kawy też nie. To dopiero lenistwo.

Mam w domu dzikiego lokatora.
Pod moim tapczanem zamieszkał zaskroniec...
Zdjęcia nie będzie, bo mały i nieśmiały, boję się tylko co to będzie, jak go zauważy mój kot.
Na razie kot zainteresowany jest spaniem na kanapie w moich nogach i  nawet nie wie jakie cuda są poniżej:)


środa, 14 sierpnia 2013

Będę degustować o ile brzuch mnie przestanie boleć.

Pozbywam się jutro dzieci, na ile dni, to pewnie się okaże w praniu:)
Jutro na Festiwal Smaku wybieram się z moją Mamą, liczę że, nabędę  coś ciekawego, może ser zagrodowy, albo dobrą oliwę.
Ciekawa jestem strasznie, co tam będzie dobrego:)
Tymczasem boli mnie brzuch , więc leżę i oglądam " Czystą Krew" jednocześnie  czytając " Zwykłe niezwykłe  życie" Doroty Sumińskiej.

niedziela, 9 czerwca 2013

sie nie robi, sie słucha

W niedzielę się lenię i cielę... hm.

Misiu Pysiu




o a to mi w ucho wpadło i zostało



a tego pana Spiętego kocham bezgraniczną miłością:



Poszłabym zrobić obiad, ale nie wiem na co mam ochotę.

hm Pyry z gzikiem????

wtorek, 28 maja 2013

zdechłam pod kocem

Nie idę na Enter Festiwal.
Idę pod koc, z herbatą i książką.
Może mnie do końca nie rozłoży.

Czytam " Dziennik Mai" Bardzo fajna książka. Isabel Allende.
Jak skończę to opowiem. może.

A co Wy aktualnie czytacie?

A czego słuchacie?


Utwór dedykuje dla Viki,  niech posłucha dobrej muzyki :)
(ps. byłam na ich koncercie, super było)