"Żyjemy a dopóki żyjemy wszystko jest możliwe".- Roz
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 marca 2016

Simona

Simona bardziej chyba kochała zwierzęta niż ludzi.
Na pewno nie była łatwą w obyciu osobą.
Raczej samotnicą.
Wybitnie inteligentną.
Książka jest napisana bardzo przyjemnym stylem, czyta się szybko, bez trudu.
Historia życia Simony Kossak fascynująca, chociaż bardzo smutna.
Polecam!



czwartek, 18 lutego 2016

My Kobiety

Większość z nas nauczona została przez  matki tego że, temat miesiączki to temat wstydliwy.
Niejedna z nas na temat miesiączki  nie usłyszała od swojej matki nic.
Jeszcze inne usłyszały że jest to tylko i wyłącznie ból, cierpienie i wstyd.
A to że miesiączkujemy to to co należy tylko do nas.
I może być powodem do celebrowania kobiecości.
Dzięki temu że miesiączkujemy jesteśmy płodne i mamy ten przywilej możliwości zajścia w ciążę.
Mi cykl miesięczny kojarzy się mocno z cyklem życia.
Przeczytałam dziś pięknie o Miesiączce.
I Wam też polecam.



Po kliknięciu na linka na dole strony jest miejsce ( no!) na imię i adres mejlowy.
Po zapisaniu się wyświetli się ebook do pobrania.

piątek, 20 listopada 2015

W Kórniku czy w malinach

"W Kórniku czy w malinach - Narodziny na przełomie wieków" autor Iwona Marczak

Iwona jest położną z wieloletnim doświadczeniem.
Na co dzień pracuje na sali porodowej jak również prowadzi Malinową szkołę rodzenia w Kórniku.
Zajmuje się również porodami domowymi których jest wielką fanką , współtworzy konferencje dla Położnych " W stronę Bociana" w których dane mi było uczestniczyć.

Książka którą napisała  jest cudowna.
Składa się z kilku części, części historycznej dotyczącej Kórnickiej Izby porodowej oraz ludzi ją tworzącej, oraz części dotyczącej porodów szpitalnych i domowych.
Polecam!



czwartek, 8 października 2015

Czytam

Czytam całkiem fajną książkę.
Taką trochę naukową o tym jak to z nami i jedzeniem było.
Przekrój od czasów prahistorycznych do teraz.
Od kultury plemion i narodów po preferencje smakowe.Bardzo ciekawa.



środa, 19 sierpnia 2015

książka

" Po prostu razem" Anna Gavalda
Bardzo sympatyczna książka o kilku życiowych popaprańcach.
Taka trochę smutna, momentami wesoła.
Nie wymagająca specjalnego wysiłku umysłowego.
Ale bardzo fajnie mi się ją czytało.
I po trochu utożsamiałam się z bohaterami i czekałam na koniec, mimo tego że był oczywisty od mniej więcej połowy książki.
Polecam, jak ktoś nie ma ochoty na bardzo ambitną literaturę tylko taką romantyczno- życiową.




piątek, 12 czerwca 2015

o niczym, tak jak zawsze

Oglądam



a po za tym?
W pracy bardzo mi się podoba, mimo licznych siniaków i noszenia naprawdę czasami ciężkich rzeczy.
Weekend bez dzieci bo w końcu udało mi się ich pozbyć:)
Co będę robić?
Czytać, oglądać, jeździć rowerem, gotować.
Będzie miło i spokojnie, czego i wam życzę:)

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Lektury

Czytam " Awanturę o Basię"
Jestem skłonna sięgnąć po streszczenie, bo mój syn ma tak cierpiętniczą minę przy jej czytaniu, że aż mi go żal.
I jak tu mam go zachęcić do czytania?
Czytam mu na głos , bo jak on  to czyta, to i tak nic nie rozumie.
Zdecydowanie prościej było przy " O psie który jeździł koleją"
Czytał, nawet chętnie.
Kto  wymyśla  te lektury obowiązkowe?

sobota, 14 marca 2015

miało być o pielęgnacji stóp ale temat nie na dziś

Bylam wczoraj na podwójnej czterdziestce.
Ale była fajna impreza!
Dziewczyny swoim facetom przyszykowały świetne filmiki, trochę smieszcze troche wzruszające, cudnie bylo:)
I jedzenie pyszne i muzyka fajna.
I towarzystwo obok, które sowicie mi polewało - zaskutkowało to dziś niemocą.

Jedynie moja Druga Żona siedziała z wojowniczą miną przez pół nocy.
No cóż, nie wszystkim dogodzisz:D

A poza tym 
Przeczytałam nagrodę od Mamma Mii, bardzo dobra książka.

Dziękuję!!!

A teraz czytam cały czas :

dobre przepisy, nie skomplikowane, ładnie napisana, szkoda że bez zdjęć bo lubię książki kucharskie ze zdjęciami.
Ale polecam



A druga pozycja  - cudownie wydana, bez zdjęć za to z ładnymi rysunkami, przy każdej roślinie solidny opis do czego była wykorzystywana i jakie ma właściwości.




czwartek, 19 lutego 2015

czytam oglądam żyję

Obejrzałam komedię....
toć to szok!
I przeżyłam.




z tym że zawsze wydawało mi się ze Cameron Diaz jest ładną kobietą...Niestety chyba pomyliłam ją z kimś innym


Do tego czytam kryminał :

na razie może być.

środa, 17 grudnia 2014

Życie

Czasami tęskni mi się do Holandii.
Bo tam tylko praca, spanie, ewentualnie wyjście do baru.
A tu szara rzeczywistość i kłopoty.
Ale dziś dostałam prezent w postaci zwrotu podatku wpłaconego do urzędu miasta w zeszłym roku.
Biorąc pod uwagę że, cały czas ścigają mnie za zaległe podatki to jestem wielce zdziwiona że, nie poszło to na  poczet zaległości.
Kwota nie duża, ale przed świętami, każda kwota się przyda, tym bardziej  że finansowo te święta zapowiadają się mizernie.
Zbyt dużo wydatków w ostatnim czasie niespodziewanych mnie spotkało.


Po za tym czytam na raty.
Oglądam też na raty - jeden film w trzy dni...
I sprzątam co mi się naprawdę nie często zdarza:)))
I gotuję bynajmniej nie świątecznie.


CHPD


wtorek, 25 listopada 2014

Czytam

Wygrzebałam cały karton moich książek z czas,ów młodzieńczych.
Ale tam są piękności!
westerny, kryminały, horrory i romanse:)
Bardzo dużo książek do biologi i chemii.
Nawet już nie pamiętałam, że takie mam książki.
Do niektórych pozycji chętnie wrócę.
Jak skończę Dzieci z Bullerbyn.

sobota, 25 października 2014

Drzewo Migdałowe

Przeczytałam w jeden wieczór. Bardzo wciągająca, smutna a jednak pełna jakiejś takiej nadziei.
O trudnym konflikcie politycznym,i religijnym, 
o losach rodziny,
o miłości i cierpieniu.
Czyta się naprawdę dobrze.



środa, 9 lipca 2014

Żywienie zbiorowe czyli czwórka głodomorów w domu.

Wczoraj chłodnik litewski a dziś guacamole.
Chłodniku nawet nie spróbowałam ( dopadła do niego moja Mama), a guacamole ma marne szanse dotrwać do śniadania....( zajada moja Ewela).
Jak z tym żyć?

a gdyby ktoś chciał mi zrobić prezent urodzinowy,( wiem, wiem, urodziny mam w grudniu) to

"Pyszne chwasty"

mi się marzą.

piątek, 30 maja 2014

Mundra.

Czytam książkę , jestem zachwycona. opis książki  ze strony wydawnictwa Czarne
 Nie mogę przestać czytać.

"Mundra to zapis dziesięciu rozmów z położnymi. Najstarsza ma ponad dziewięćdziesiąt lat i pierwsze porody przyjmowała podczas II wojny światowej, najmłodsza – dwadzieścia sześć i pracowała w szpitalu w Tanzanii. Należą do różnych środowisk, mają odmienne doświadczenia i światopogląd. Opowiadają o cudzie narodzin, o ogromnej sile, którą natura obdarzyła każdą matkę, ale także o ciemnej stronie swojego zawodu – poronieniach, aborcjach, powikłaniach okołoporodowych, przemocy wobec rodzących. Poruszają wiele aktualnych i kontrowersyjnych tematów – problem medykalizacji porodu, odejścia od natury, cesarskiego cięcia na życzenie czy zapłodnienia in vitro.
To książka o mundrości natury i kulturowej sile kobiety."


sobota, 12 kwietnia 2014

Żmija

Choroba powoli mija, wyglądam jak żmija.
Znaczy łuszczy mi sie twarz.
Nos i okolice.
Nie odleżałam, pracy za dużo.
Nawet dziś osiem godzin wleciało.
Dobrze,:)))
W wolnych chwilach czytam książki i czasopisma które wysłały mi dziewczyny.
A dziś idę potańczyć do baru.
Najpierw sie wyśpię, posprzątam dom i zjem w końcu coś ciepłego.
Pizza z mikrofali mnie dziś czeka, raz na jakis czas można zgrzeszyć,:) a tym czasem padam na pysk.

środa, 26 marca 2014

Pracuje, czytam, oglądam, spaceruje..

I chyba nic więcej nie mam do dodania. Myślę o tym, że zostaje tu do końca czerwca i jadę do domu.
Gdybym mogła,zostałabym dłużej.
Niestety,skomplikowana sytuacja z Casanową,-moim ex mężem nie pozwala na to.
Ale jestem pełna nadzieji co do przyszłości.
Skoro dałam radę wyjechać, przetrwać na obczyżnie, to dam rade wszystko zrobić.
Dzielna jestem, mądra, zaradna, zgrabna, przebojowa, empatyczna,uczciwa, zabawna, szalona, itd.
Nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych,:)
I tego się trzymam.
Ps. Gdyby ktoś miał ochotę wspomóc tymczasową emigrantkę literaturą w postaci polskiej gazety, była bym wdzięczna za wysyłkę.
Zwrócę koszty po powrocie,:)

czwartek, 13 lutego 2014

Położna

Przeczytałam piękną, wzruszającą, pełną pasji książkę.
Polecam!!!!  Piękne,!!!!

środa, 12 lutego 2014

Polecam :) chociaż niektóre tezy mnie szokują

http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53581,15317145,Naprzod__siostro__Rozmowa_z_benedyktynka_Teresa_Forcades.html

niedziela, 9 lutego 2014

Dekalog szczęścia

Czytam " Dekalog szczęścia" autorów wielu.
Poradnik psychologiczny.
Poradniki, to nie jest to moja ulubiona lektura, nie lubię czytać o sobie i myśleć ile błedów w życiu popełniłam.
" Samorealizacja" to slowo które owszem występuje w moim słowniku, ale co z tego ,postanawiam, a póżniej i tak ciężko się z tego wywiązać.
Ale sama książka, zawiera sporo treści które dają do myślenia.
O szczęściu w przyjażni, rodzinie, życiu i pracy.
I szczęściu w miłości.
Mój wniosek po przeczytaniu paru rozdziałów?
Najpierw poukładaj siebie w środku, a potem możesz zmieniać relacje z innymi.
Z całym światem.
Trudne, naprawdę

Polecam, szczególnie tym którym wydaje się,że w życiu mają za mało.
Może wystarczy zmienić perspektywę?