"Żyjemy a dopóki żyjemy wszystko jest możliwe".- Roz

czwartek, 12 listopada 2015

Czwartek

Mam wolne w pracy, przymusowe.
No to pozałatwiałam kilka spraw i posprzątałam w szafie która stanowiła punkt zbiorki rzeczy niepotrzebnych.
Strasznie nie lubię sprzątać.
Ale
Znalazłam stare kozaczki mojego dziecka - rozmiar 23.
I przebrania z balików
i dwie świetlówki
i kajdanki
i 20 ładowarek do różnych sprzętów które dawno straciły życie.
I książeczki ciążowe moje
i błyszczyk sprzed pierwszej wolny światowej chyba
i lornetkę której istnienia sobie nie przypominam
i tysiąc innych nie potrzebnych już rzeczy.
Teraz mam prawie pustą szafę.
O!

36 komentarzy:

  1. Wszystko wywaliłaś??

    Kajdanki to fajna rzecz:PP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, wywaliłam część , cześć odłożyłam do wydania ale szafka opustoszała:)
      kajdanki zostały :P

      Usuń
    2. he he he
      dobrze
      bede wiedziałą, od kogo pozyczać :pp

      Usuń
    3. :D spoko, tylko nie zgub kluczyka :P

      Usuń
  2. Przede mną przeprowadzka, jak sobie pomyślę o tych wszystkich szafach, szafeczkach i zakamarkach to słabo mi się robi
    Chyba wszystko wyrzucę żeby mieć mniej do pakowania ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy przeprowadzce widzimy ile rzeczy nazbieralismy w ciągu ileś tam lat życia....a ile nie potrzebnych ;)))))

      Usuń
    2. Boję się że nad każda rzeczą będę siedzieć i zastanawiać się godzinę : zabrać czy wyrzucic? ;)))

      Usuń
    3. Wyrzucić:)
      A lepiej oddać albo sprzedać ewentualnie?

      Usuń
    4. Tak, część przyda się komuś innemu
      Mnie się po prostu nie chce tej całej procedury przeprowadzkowej przechodzić i dlatego tak marudze ;pp
      Ale to już raczej ostatni raz :))

      Usuń
    5. Współczuję ale jak trzeba? Dasz radę.

      Usuń
    6. Mel,my 5 lat temu kupilismy mieszkanie w bloku obok.Jak sie przeprowadzalismy to czesc rzeczy zabralismy ze soba,a czesc wyladowala na smietniku,bo taka sama odleglosc:)Tym sposobem pozbylam sie szpargalow,a teraz staram sie nie gromadzic
      Ale ladowarek mam tone...Kajdanek brak:(

      Usuń
  3. 20 ładowarek???
    kajdanki też do ładownia ?:PPP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kajdanki do kajdankowania
      ładowarka do ładowarkowania

      Usuń
    2. ładować co mam
      ale kajdankować nie mam gdzie :PP

      Usuń
    3. ja zdaje się mam milion km kabli różnych , w ty ładowarek
      nie mam odwagi tego odgruzować:(

      Usuń
    4. no to tez mi sie nazbierało...:P

      Usuń
  4. no to skoro u siebie już tak ładnie posprzątałaś to wpadaj do mnie... też się jakieś skarby znajdą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wykończona jestem po tej jednej, nie da rady , hehe

      Usuń
  5. Regularnie przeglądam szafy i szafki i pozbywam się niepotrzebnych rzeczy. Taki mam charakter lub raczej przyzwyczajenia z domu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara, ja mam z tym problem.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Taśmę klejącą i trzy metry grubej liny...:P

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  7. Uff... znalazłoby się i u mnie coś do wyrzucenia.
    Chociaż ostatnio pozbywam się rzeczy radykalniej niż kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kajdanki mnie ujęły :))), jak chyba wszystkie tu Dziewczyny. Mam problem z wyrzucaniem niepotrzebnych rzeczy. Zdarzyło mi się wieczorem wrzucić do kosza na śmieci jakąś rzecz, a rano polecieć i ją wyjąć :)), bo było mi żal. Kosz mam swój, nie zbiorowy:)))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. anonimowa 72 u nas jest tak samo, tzn ja wywalam stare rzeczy do śmieci a mąż wyciąga i chowa w garażu

      Usuń

Miło by było jakbyś zostawił komentarz, chyba że jesteś trollem to spadaj