"Żyjemy a dopóki żyjemy wszystko jest możliwe".- Roz

piątek, 19 października 2012

Bachor

Mój syn jest niegrzeczny, wszyscy już to wiedzą.
Ma również zalety, które niektórym ciężko zauważyć.
Jest go pełno, czasami trzeba parę razy powtórzyć polecenie, ale jest uczynny, samodzielny, uczuciowy,inteligentny.

Wśród mam klasowych znalazła się jedna, która skomentowała zachowanie mojego  młodego:
Jaki z niego niegrzeczny bachor!!! Kim jest jego matka, że nie może sobie z nim dać rady!!!

WTF ?


Za głupia jestem,( ???) dlatego mój syn jest taki jaki jest i mimo pracy z nim, tłumaczenia itd nie zmienię jego temperamentu, chyba że zacznę podawać siedmiolatkowi leki uspakajające.
Jest jaki jest, ja nie jestem idealną matką, ale też nie najgorszą chyba.
On nie jest idealnym dzieckiem, ale nie ma idealnych dzieci.



Tymczasem.
Casanova bierze dzieci na weekend.
DZIŚ!!!!
A ja na koncert.
Tego Pana:





14 komentarzy:

  1. nie jest lekko mieć takie dziecko.. znajoma co chwilę musiała zmieniać przedszkole..
    dużo pracy potrzeba, oj dużo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój przedszkola przeżył dwa, jedno prywatne w którym był od drugiego roku życia do piątego i publiczne- całe dwa tygodnie, kiedy stwierdziłam że na prywatne mnie nie stać. szkoła jak na razie jedna.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. dzięki,bawiłam się super, koncert świetny!

      Usuń
  3. Co to za matka co owszem, cudze, ale co z tego - DZIECKO- bachorem nazywa?????

    (kilka lat zajmowałam się dziećmi z ADHD, co to szkoła uważała, że a. debile b. bachory c. nieznośne d. dodaj co chcesz - każde z tych dzieci było wyjątkowe, wyjątkowo superoskie - tyle w temacie. Co oczywiście nie znaczy ze Twój ma ADHD, tak tylko, a propos tych dzieci, co to przez innych bachorami zwane).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój tez jest wyjątkowy, z adhd czy bez, jest superoski:)

      Usuń
  4. szlag, nie przepadam za dziećmi, mawiam o nich bachory, dranie ...jak koty, omijam łukiem często, ale powiedzieć matce, czy przy matce, że dziecko jej to bachor...hmmm to nawet mnie się nie przydarzyło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety, mi się przytrafiło.
      słyszeć.

      Usuń
  5. wkurzaja mnie takie stawianie sprawy . to co w dziecko się włoży to się wyjmie...
    dużo pracy od podstaw a są efekty - w postaci braku wstydu za własne pacholę....
    widocznie miała pani dużo innych absorbujących spraw.
    pracuję z dziećmi - a dzisiejsza edukacja niestety pozostawia wiele do życzenia. szkoła nic nie zmieni jesli dom nie da podwalin. i niestety nie kazde dziecko da się lubić choćby się chciało.
    przykre to ale niestety prawdziwe.
    proszę pracować nad młodym- powodzenia Czapla

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pracuję ja, pedagog, wychowawca.
      mój syn da się lubić ale trzeba go trochę poznać.
      po prostu.
      Dziekuję.

      Usuń
    2. 'widocznie miała pani dużo innych absorbujących spraw' ha ha, co za tekst! o ja pitole!

      Usuń
    3. Mar, ja mam bardzo dużo absorbujących spraw:)

      Usuń
  6. każdy człowiek jest inny, tym bardziej dzieci. A z takich ruchliwych i pełnych życia wyrastają bardzo ciekawi ludzie :))

    OdpowiedzUsuń

Miło by było jakbyś zostawił komentarz, chyba że jesteś trollem to spadaj