"Żyjemy a dopóki żyjemy wszystko jest możliwe".- Roz

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Bilans

Nowa współlokatorka już nie mieszka ze mną. Wczoraj została zwolniona i jest już w domu.
A ja po intensywnym weekendzie, idę odsypiać.
Wytańczyłam się za wszystkie czasy, cała firma sie podobno ze mnie śmieje że jestem królową parkietu,:) no cóż skromnie powiem że tak,:)
Z jednej strony nie mogę się doczekać powrotu do domu, a z drugiej żal mi będzie rozstawać sie z niektórymi ludźmi.
Życie tu to troche jak w akademiku.
Czasami mam dwadzieścia lat,:)
No i do tego schudłam kolejne dwa kilo.
To chyba od tego tańcowania,:)

8 komentarzy:

  1. cieszę się, że wracasz :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zauważ droga viki, że tu mowa o 2kg!

      Usuń
  2. Przywiązałaś się
    a trudności zbliżają
    :*

    OdpowiedzUsuń
  3. :))))))
    wracaj juz z tych kolonii

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba cię f tych kilach nie przescignem..

    ale jak siem mieszka we skompej holandyi to siem ma fory:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. rozumiem, że nie zwolnili za chrapanie?
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń

Miło by było jakbyś zostawił komentarz, chyba że jesteś trollem to spadaj