"Żyjemy a dopóki żyjemy wszystko jest możliwe".- Roz

środa, 3 września 2014

uzależnienie

Dziś dotarłam do pracy dopiero o 13.
Rano spotkałam się z dwiema Fariatkami:)
Fajnie:)

A wcześniej kolejną wizytę w sądzie miałam.
Tu już mniej fajnie.

W pracy, jak to w pracy, sukcesów nie było.

Ale po pracy - rower!
Moja nowa miłość.
Mogę jeździć i jeździć, nawet kolano przestało dokuczać.
Dzieci też chętne to jeździmy razem.

A w przerwie jeżdżenia - kąpiel w stawie:)

11 komentarzy:

  1. Futi z tym stawem to Ty masz rewelacyjnie:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. podwójne srebro!!!

    kolano mozę mniej boli, bo rower to własnie dla niego rehabilitacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja usłyszałam ostatnio że jeżdżenie rowerem obciąża stawy kolanowe, ale widać nie.

      Usuń
    2. jak masz duże obciążenia, czyli na przykład pod górę, albo ze złym biegiem, to tak, ale z małym obciążeniem jest rehabilitujące

      Usuń
    3. rower dobry na kolana :) mi wręcz karzą jeździć z dużym obiążeniem, by czworogłowy i inne mięśnie wzmocnić. :)

      Usuń
  3. Fajne uzależnienie :)
    ja teraz jeżdżę mniej niż kiedyś, w tym roku prawie wcale

    OdpowiedzUsuń
  4. Staw...kąpiel...ehh -poczekam do przyszłego roku i zaszaleję;))

    OdpowiedzUsuń
  5. każdy ruch jest zdrowy!
    wcale mnie nie dziwi, że z kolanem lepiej

    OdpowiedzUsuń

Miło by było jakbyś zostawił komentarz, chyba że jesteś trollem to spadaj