"Żyjemy a dopóki żyjemy wszystko jest możliwe".- Roz

czwartek, 30 października 2014

czwartek

w pracy beznadzieja
teraz nasiadówka na korytarzu w Zusie.
Z ciekawostek z życia,tekst dzis usłyszany od młodej mamy: Ta moja położna to strasznie staroświecka... Mówi ze dziecko mam piersią karmić.... A taki wybór tego mleka w butelkach...

7 komentarzy:

  1. daj spokój!

    Futi, ale i tak jest lepiej niz we Francji!
    a jak ja powiedziałąm swojej nowej ginekolożce, że karmiłam dzieci póltora roku, zapytała, czy w sumie, ja nie, każde - wyraz twarzy -bezcenny

    oby szło ku lepszemu Fuczaku:**

    OdpowiedzUsuń
  2. Futi, jak to mówią - co nas nie zabije to nas wzmocni. WIęc skoro wciąż żyjesz to wniosek nasuwa się sam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozumiem jeszcze, żeby do kawy dodawać... ale dziecko karmić? Piersią? Też coś! ;)

    OdpowiedzUsuń

Miło by było jakbyś zostawił komentarz, chyba że jesteś trollem to spadaj