"Żyjemy a dopóki żyjemy wszystko jest możliwe".- Roz

czwartek, 28 maja 2015

zguba

Czy ktoś wie gdzie aktualnie znajduje sie moje prawo wykonywania zawodu?
Czy znowu będę musiała iść do fotografa i zrobić sobie super zdjęcie legitymacyjne na którym zawsze wychodzę mega głupio?

21 komentarzy:

  1. nie wiem gdzie jest ale nowe moge ci wypisac. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. może tam, gdzie wszystkie sprawy i papiery doulowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tam nie ma, tam gdzie świadectwa ukończenia szkół i studiów też nie, trudno nie znajdę to wyrobię nowe, na szczescie za darmo.

      Usuń
    2. a Ty swego czasu robiłaś jakieś starania powrotu do zawodu, może gdzieś z tamtymi dokumentami?

      Usuń
    3. jak wyrobisz nowe, to stare natychmiast się znajdzie :pp

      Usuń
  3. Zrób nowe -teraz wyglądasz jak milion dolców;)

    OdpowiedzUsuń
  4. pomyśl sobie, jakbys zgubiła takie zdjecie, na którym dobrze wyglądasz!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja kuzynka tak powiedziała do policjanta, który chciał ją ukarać za prawo jazdy z nieaktualnymi danymi. Mianowicie tak przekonująco wykrzyknęła z głebi serca: no chyba Pan żartuje, w zyciu nowego nie zrobię, niech pan popatrzy, drugiego takiego dobrego zdjecia jak to to przecież nigdy już nie zrobię!!!! - że pan uśmiechnął się przepraszająco i ją puścił :)

      Usuń
  5. szukaj w głupich miejscach, nie ma wyjścia ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Basia, głupie miejsca tak, ale ważna jest dedukcja: kiedyś szukałam dwa lata dowodu osobistego.... ale znalazł się - razem z umową z elektrownią, w teczce, w stosie papierów, w szafce.... doszłam drogą dedukcji, że właśnie dwa lata wcześniej dawałam chłopakowi do podpisania umowę i był potrzebny mój dowód :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwóch lat to czekać nie będę:)

      Usuń
    2. dedukuj więc szybciej :)

      Usuń
  7. Chcesz moje?Lezy w szafce. A co do dziwnych miejsc:kiedys maz posial nowa karte do bankomatu.Uparl sie,ze na pewno przyniosl ja do domu.Szukalismy doslownie wszedzie i dupa. Nie ma. Na drugi dzien wyjmujac ciasto od tesciowej z LODOWKI co zobaczylam? Tak,nasza zgube.Bez komentarza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. de facto miał rację - przyniósł do domu :)

      Usuń

Miło by było jakbyś zostawił komentarz, chyba że jesteś trollem to spadaj