"Żyjemy a dopóki żyjemy wszystko jest możliwe".- Roz

piątek, 22 maja 2015

Pierwszy dzień w pracy

Dziś byłam pierwszy dzień w pracy.
Podoba mi się, chociaż dzisiaj byłam krótko, na rozpoznaniu terenu.
Praca polega na sprzedaży kanapek i sałatek, tak w skrócie.
Mogę również pomagać przy przygotowywaniu, to będzie mój pierwszy raz z kuchnią bardziej profesjonalnie, bo w sprzedaży to już jakieś doświadczenie mam, jedynie zmienił się towar:)
Jestem zadowolona, bo po pierwsze mam pracę, po drugie spełnia moje oczekiwania na tą chwilę, po trzecie nieduży, ale zawsze jakiś pieniądz wleci. Do tego raczej regularny dochód to będzie.
A najważniejsze - wszyscy w tej pracy są uśmiechnięci, co dobrze rokuje:)

25 komentarzy:

  1. Jak ludzie usmiechnieci to znaczy, ze dobra atmosfera i sa szczesliwi.
    Ja raz trafilam do zakladu gdzie nikt sie nie usmiechal i nikt nie rozmawial, ludzie siedzieli po katach w wolnych chwilach i czytali ksiazki.
    Wytrzymalam jeden (pierwszy) dzien i na koniec na pytanie wlasicielki dlaczego nie chce pracowac powiedzialam, ze nie podoba mi sie atmosfera i tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakoś pierwszą rzeczą która mi się rzuciła w oczy że tam wszyscy mimo że od piątej na nogach to i tak z uśmiechem na ustach i to takim szczerym.

      Usuń
  2. Zajefajnie!
    Trzymam kciuki za rozwój firmy! !!

    OdpowiedzUsuń
  3. no to fajnie, ze jest fajnie. i niech tak już będzie zawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie jeszcze fajniej:)

      Usuń
    2. no patrz, wyszło ze mnie przywiązanie do stwierdzenia, że zawsze może być gorzej. a dlaczego ma nie być lepiej? tego Ci życzę.

      Usuń
  4. to jusz nie bendzie Pawua ??? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to mogę jeszcze załatwić, ale normalnie skończyłam z nim współpracę:)

      Usuń
    2. Zadumalam się
      dobrze mi było widzieć chłopa pod czasu do czasu, )

      Usuń
  5. Najważniejsze w ostatnim zdaniu, atmosfera w pracy ważniejsza niż wszystko inne (no, jeżeli płacą).
    Powodzenia :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest to pensja dyrektora ale na początek nowej drogi może być:)

      Usuń
  6. Gratuluję! :)) Niech Ci tam będzie dobrze i radośnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taką mam nadzieję bo pracy się nie boję:)

      Usuń
  7. Super Futi! Ciesze sie razem z toba! :))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam.Przyszlam od Rybenki.Chcialam ci pogratulowac nowej pracy.Najwazniejsze,ze jestes zadowolona. Moge o cos zapytac?Pracowalas w swoim zawodzie?Pewnie pisalas o tym u siebie,ale jestem nowa i dopiero Was poznaje:)Pozdrawiam serdecznie.Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pracowałam i zamierzam wrócić do zawodu, jestem na etapie zbierania potrzebnych dokumentów:)
      Również pozdrawiam:)

      Usuń
    2. dopiero zauważyłam że Ty jesteś koleżanką po fachu:)))

      Usuń
    3. Jestem polozna,ale nie pracuje w zawodzie. Gdy wrocilam po stazu w rodzinne strony to w mojej okolicy nie znalazlam pracy,a potem zycie potoczylo sie inaczej.Sercem nadal jestem polozna i tego co przezylam nikt mi nie odbierze.Zycze ci szybkiego powrotu do zawodu!

      Usuń
    4. to tak jak ja sercem nadal jestem położną, to się chyba ma już do końca życia:)

      Usuń
  9. Pierwsze wrażenie jest bardzo ważne :)
    Cieszę się Futi Twoją radością!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to myślę czy dam radę, czuję się naprawdę już źle, dobrze ze zaopiekowana i pod kocykiem

      Usuń
  10. A z czym te kanapki?
    Mam coś przydatnego dla ciebie:
    http://www.ich4pory.pl/2015/05/gastronomia.html

    Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne wypowiedzi, tak, też myślę że to będzie dobra szkoła życia

      Usuń

Miło by było jakbyś zostawił komentarz, chyba że jesteś trollem to spadaj