"Żyjemy a dopóki żyjemy wszystko jest możliwe".- Roz

czwartek, 13 grudnia 2012

Albo przed, albo w trakcie, albo po.



Pięknie, pięknie.
Casanowa zabiera dzieci na narty, w góry.
Na cały weekend! Znaczy od piątku wieczora!

A ja mam na wyjazd, dać młodemu "odpowiednią" kurtkę.
Znaczy, chyba kupić. Fajnie, tydzień przed świętami.
Mógłby się wykazać inwencją twórczą i sam dziecku kupić.
Albo zapłacić chociaż połowę wpisowego  za zimowisko Panienki.
No, ale skoro płaci alimenty,bierze co dwa tygodnie na prawie dwa dni, to innych obowiązków nie ma.
Faceci mają klawe życie.
Przynajmniej ten jeden.

Marudzę.
Użalam się nad sobą.
O ja biedna nieszczęśliwa!
Niech mnie ktoś przytuli..
Albo lepiej nie, niech sobie wszyscy idą w pieruny!
Chyba nadciąga burza zwana Pms.
Albo jesienno-zimowa depresja.
Cholera!





33 komentarze:

  1. a ja nie chcę iść w pieruny. wolę przytulić.
    ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tez lubie tulic sie
    no to upojny lykend szykuje ci sie, ale jakis okresowy, ale co tam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to co będziemy się przytulać w weekend zespołowo wirtualnie?

      Usuń
  3. faceci w ogóle mają łatwiej, bo u nich klapka w mózgu z napisem "odpowiedzialność" rzadko się otwiera.
    ściskam i idę w cholerę, bo jeszcze ścierą oberwę.
    i wcale, ale to wcale nie patrzę na to ciasto z poprzedniej notki. NA PEWNO by mi nie smakowało.
    :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda że nie idzie tej klapki ścierą otworzyć, przydało by się.

      Usuń
  4. i tak, zgadzam się, mężczyźni mają klawe życie. i to nie tylko ten jeden, większość.

    OdpowiedzUsuń
  5. na dokładkę eksploduje mi mózg, ciśnienie spada?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już drugi dzień walczę z bolącą głową, z miernym skutkiem.

      Usuń
    2. u mnie skutek taki, że żonę z domu wyrzuciłam, nie miałam na nią sił.

      Usuń
    3. to chyba jeden z niewielu przypadków, kiedy z powodu bólu głowy ucierpiała żona. zazwyczaj to panowie się skarżą.

      Usuń
  6. :D
    Młode lat 13, dzwoni ojciec "dasz mi go na wakacje?" totalny zaskok- do tej pory nic.
    nie mam nic przeciw, a dokąd i kiedy? za tydzień, Egipt. Młody się zachwycił. Ojciec: kup mu płetwy, maskę i rurkę, i buty do morza, bo będziemy nurkować :D
    och, Ci panowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wymiękłam. ciesz się, że za przelot nie musiałaś płacić, bo tatuś np. opłaca sam pobyt. masakra z tymi niektórymi ojcami.

      Usuń
    2. a futrzak niech się cieszy, że Casanowa odpuścił kupno sprzętu narciarskiego.

      Usuń
    3. poczekaj, do jutra wszystko możliwe, to kto wie:)
      wszystkie prezenty dzieci, które dostają u taty, zostają u taty.
      nawet jak jest to bluzeczka, z której za dwa miesiące młody wyrośnie.
      a hitem było, jak dałam NOWE ubrania na święta i nie wróciły w nich, bo ciocia zostawiła je sobie na następny raz.
      Słów czasami mi brak.
      Ciesze się, że to tylko góry a nie Egipt:D

      Usuń
    4. aaa, nowa koszula, biała, z elegancko-świątecznego zestawu: ojciec zatrudnił Młodego do malowania czegośtam farbą akrylową "no, pobrudziła się trochę" :)

      Usuń
    5. Lucha, co tam koszula, a to się nie spierze? widać jesteś złą matką skoro głupiej koszuli nie możesz wyprać:)))

      Usuń
    6. no akryl zejdzie w wodzie.

      Na uzupełnienie wątku egipskiego- Młody wówczas rósł, głównie na wiosnę i jak przyszło do wakacji i wyjazdu w świat- uzupełniłam mu garderobę- koszulki, spodenki, nie pamiętam- ale prawie wszystko new. sama się dowiedziałam, jaki bagaż przysługuje na osobę- spakowałam płetwy, maskę, rurkę, buty i resztę a ojciec zrobił selekcję- zachował sprzęt, wyjął część nowiutkich ciuchów i spakował tam rzeczy swej córki małej :) pewno bym zrozumiała, gdyby w przypływie dobrego serca nie przysłał mi zdjęć- córcia co chwila w innej sukience, a Młody ciągle w jednych kąpielówkach :D oj ,była wtedy awantura! była

      Usuń
    7. no, jak już tak lecimy to co powiesz na to:
      dzieci wracają z wakacji, wypakowuję torby a tam pomiędzy spodenkami a sukienkami bielizna "Sekretareczki".
      Myślałam że zwymiotuję.

      Usuń
    8. wyprałabym, wyprasowała (najlepiej na max temp) i oddała z godnością! ;)

      Usuń
    9. :) niestety z godnością wylądowały tam gdzie ich miejsce. w śmietniku:P

      Usuń
    10. zdecydowanie prościej!!! :)
      zastanawia mnie tylko, gdzie to powinno trafić, jak wejdzie ustawa śmieciowa? :D

      Usuń
    11. ależ macie dziewczyny przeżycia. tak z boku patrząc można się pośmiać, a tak naprawdę jest przecież żałosne i naprawdę wam współczuję. a już te majteczki ... brak słów.

      Usuń
    12. no, życie niestety, nie wszyscy faceci są w stanie stanąć na wysokości zadania.

      Usuń
    13. korekta- bieliznę bym zdezynfekowała domestosem, potem oddała!

      Usuń
    14. hehe domestos, podoba mi się:) na przyszłość zapamiętam:D

      Usuń
    15. a ja bym ten domestos chyba na coś innego wylała.

      Usuń
  7. O widzę że okrycie wierzchnie gra dzisiaj główne skrzypce........moja Prawie Dorosła dzisiaj oświadczyła że dlatego jest trzeci raz w tym półroczu chora bo nie ma porządnego puchowego płaszcza i wiecznie jej zimno. To nic że w szafie wiszą trzy płaszczyki z tamtego roku , wiatrem podszyte ale cóż jak były kupowane były najcieplejsze na świecie, cudowne i całe "och i ach "...... matka w sklepie prosiła, błagała ze do dupy cienkie, itd itp, dupsko zmarznie .....nie Bachor się uparł i nie było rady.....co będę się biła przy kasie . Mieląc pod nosem przekleństwa i to ze do lekarza nie będę łazić a za leki będzie płacić z kieszonkowego.......wszystko na nic......Dzisiaj z mina zbitego psa przylazła mówiąc "matka miałaś rację"!!! Kazałam A. nagrać bo będę odsłuchiwać w momentach zwątpienia , ze jednak jest nadzieja!!!
    I pojechałam do większego miasta i wydałam parę stów na puchowy, cudny, zajebisty, cool , płaszczyk dla Bachora !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no przecież że te z zeszłego roku są passe!

      Usuń
  8. uuu widzę, ze tu się z nalewką należy wprosić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naleweczka jutro. jeszcze jeden dzień pracy mnie czeka:(
      naleweczka,a z czego?

      Usuń
    2. oto jest pytanie....:P

      Usuń

Miło by było jakbyś zostawił komentarz, chyba że jesteś trollem to spadaj