"Żyjemy a dopóki żyjemy wszystko jest możliwe".- Roz

poniedziałek, 18 lipca 2016

ogólnie marudzę

No niby wszystko ok, ale obiecana praca niestety jest podejrzanie odkładana na później - czyli mam czekać, ale nikt nie wie jak długo.
W innym szpitalu owszem jest praca ale na stanowisku które mi nie odpowiada - z uwagą że jak już się zdecyduje, to zmiana oddziału w późniejszym czasie nie wchodzi w grę.
Tak że chwilowo jestem w d. czarnej d.
Do tego wbił mi się kleszcz, dwa tygodnie temu, od kilku dni czuję mocne bóle mięśni i stawów do tego ból głowy i ogólne rozbicie.
Lekarz zapisał antybiotyk po którym mam uczucie że czuję się zdecydowanie gorzej.
Ojcu wczoraj wyjęłam kleszcza i niestety otwór gębowy został pod skórą - zrobiłam mini operację za pomocą igły i lupy.
Żeby było bardziej wesoło, wczoraj zrobiłam interes życia na starej kserokopiarce. Facet przyjechał ze znajomym który był tak pijany że rozwalił mi ciałem całe drzwi. Doszczętnie. Pękły w pół.
Na szczęście, drzwi  nie były od domu, tylko od pomieszczenia gospodarczego.
Teraz rowery trzymam obok swojego łóżka...
eh. no


12 komentarzy:

  1. taaaa
    noooo
    te rowery koło łóżka to nie ten tego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak wstawie dzieciakom do pokoju to bede miała więcej miejsca:P

      Usuń
  2. A właśnie że ten tego te rowery. Widziałam takie w paru designerskich magazynach:)))
    A poza tym...ech

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na zdjęciach fajnie, w realu gorzej ;p

      Usuń
  3. Ale moglby sie troche poczuwac jak wytrzezwieje, albo chociaz ten znajomy to go przyprowadzil. :/// Moze ty jedz do niego z gromada kolezanek i wykrec mu drzwi od domu.

    OdpowiedzUsuń
  4. no nie...a wciąż się mówi,ze brakuje personelu...kurcze, położnictwo jest w prawie każdym ...i nigdzie nic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest miejsce, ale nie do końca na tym mi zależy

      Usuń
  5. Futi, jak pech to pech:( Pokonaj kleszcza, zdrowiej, oby to nie bylo nic zlego! I trzymam kciuki za prace!
    A rowery? Niewazne, gdzie stoją, wazne, aby byly na oku i obys z nich korzystala! Widzialam wypasione, nowoczesne chaty, gdzie rowery wisiały uwieszone u sufitu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdzie nie gdzie Rowery wiszą nawet na ścianach ;) udawaj, że to taki lock ;)

    OdpowiedzUsuń

Miło by było jakbyś zostawił komentarz, chyba że jesteś trollem to spadaj