"Żyjemy a dopóki żyjemy wszystko jest możliwe".- Roz

piątek, 25 lipca 2014

taki koniec tygodnia

Wczoraj przyjechał mój kolega, który kilka lat temu wyemigrował do UK.
Przegadaliśmy cały wieczór i pół nocy.
Dziś w pracy było mniej cudownie, ale dałam radę.
A wieczorem kawa i murzynek z Miśką.
Jutro goście i kolacja z pseudo narzeczonym.
I tyle w skrócie.

A dla Miśki:

17 komentarzy:

  1. pierfsza! :)
    piosenka swietna, kto wie o czym?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe, czemu "pseudo":))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to kolega, którego wszyscy by widzieli jako mojego chłopaka.

      Usuń
    2. A Ty go nie widzisz...

      Usuń
    3. ja go widzę tylko on mnie nie...:P

      Usuń
  3. kręci się wokół Ciebie paru facetów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolegów mam kilku. gorzej z miłością:)

      Usuń
  4. rok temu byłam na koncercie ZAZ w Wawce- zajebisty!! dała czadu

    OdpowiedzUsuń
  5. to przyjechał? czy to jakiś inny?

    OdpowiedzUsuń

Miło by było jakbyś zostawił komentarz, chyba że jesteś trollem to spadaj