"Żyjemy a dopóki żyjemy wszystko jest możliwe".- Roz

poniedziałek, 27 lipca 2015

o rowerze

Wiem że już było i się powtarzam ale o zaletach ruchu nigdy za mało.
Po pierwsze poprawia się kondycja  - jakby mi ktoś dwa lata temu powiedział że po przejechaniu rowerem 20 km nie ma się nawet zadyszki to bym go wyśmiała. Zaczynałam od 3- 4 km dziennie, w tej chwili około 20 km traktuję jako dłuższy spacer, nie zawsze mam czas wiadomo ale około 100 km tygodniowo to taka norma od dwóch miesięcy.
Albo że spokojnie można przejść 8 km do sklepu - sprawdziłam takie odległości pokonywałam jak byłam w Holandii i wcale nie przeszkadzało mi to w dalszej w ciągu dnia aktywności.
A najważniejsze - intensywny ruch poprawia samopoczucie, sprawia że problemy dnia codziennego można odrobinę złagodzić.
Mi najbardziej pasuje rower i pływanie, bieganie to jednak dość duże obciążenie dla moich stawów które noszą całkiem sporo słoniny:)
Ale nie ważne jak i gdzie ważne żeby się ruszać!
Ale mi wyszło moralizatorsko...
Może tak miało być?

23 komentarze:

  1. Dobrze wyszło ;) Masz rację, ważne żeby się ruszać
    Mi też najbardziej pasuje jazda na rowerze i pływanie
    Ale rower na pierwszym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że znalazłaś, to co Tobie odpowiada. Nie każdy musi biegać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie dla każdego te sporty to fakt

      Usuń
  3. Mi się widzi optymistycznie, a nie moralizatorsko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. biegałam dzisiaj
    z pół godziny :)))
    czuję się boooskoooo!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Moze i tak mialo być:-) przydaloby się i mnie ale jak i kiedy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no możesz mieć kłopot ze znalezieniem czasu:)

      Usuń
  6. Dobrze Futi prawisz, ja tez jak pociwicze czuje ze wchodzi we mnie optymizm i sily witalne.

    OdpowiedzUsuń
  7. A chudnie się też ? Pozdrawiam Tomasz

    OdpowiedzUsuń
  8. Może niekoniecznie się chudnie,ale utrzymuje sylwetkę sprzed 20 lat:)))
    I świetną kondycję;)
    Też jestem zapaloną rowerzystką;) Od zawsze:)
    Bez roweru nie ruszam się z domu:)) Wożę go w aucie,bo nigdy "nie znasz dnia,ani godziny":))
    Zwykle odbywam dwie krótkie przejażdżki w ciągu dnia,niezależnie od pory roku.
    Zawsze głoszę pochwałę roweru,rower jest najbardziej demokratycznym pojazdem wszechczasów,:)) jest dla wszystkich :) Z przyjemnością patrze,jak moi sąsiedzi - starsi państwo, dobrze po 80-tce pedałują wytrwale:)
    pozdrawiam wszystkich cyklistów:))


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie gdybym jadła zdrowiej to i bym schudła, na pewno zmienił mi się obwód w pasie.

      Usuń
  9. No to mnie zmotywowałaś Futrzaku, ja mam rower, ale stoi w garażu, trzeba go odkurzyć. Chociaż boję się jeździć po Poznaniu, może jakieś inne ścieżki trzeba odkryć. 100 km tygodniowo! Masakra.
    Jestem teraz w Holandii u Lubego i oni z tymi rowerami to wszędzie. Sama byłaś, wiesz jak jest.

    livinginlimbos.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, zazdroszczę pobytu w Nl:) pozdrów narzeczonego:)))

      Usuń
    2. Dziękuję, pozdrowiłam, musimy zaplanować jakieś odwiedziny....:)

      Usuń
    3. drugi rok się tak umawiamy, ale może w końcu?

      Usuń
  10. Tesknie za chodzeniem, ale przy obecnych tutaj temperaturach to nawet o 3ciej w nocy bylo by za goraco:))) Siedze wiec i plaszcze odwlok czekajac na jesien:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesień najlepsza na długie wędrówki

      Usuń
  11. a ja ciąglę nie mogę na rowerze, buuuuu :( :(

    OdpowiedzUsuń

Miło by było jakbyś zostawił komentarz, chyba że jesteś trollem to spadaj